Berlin

Wycieczka do Berlina odbyła się 26 maja. Około godziny 3 mieliśmy pobudkę, gdyż musieliśmy jechać najwcześniejszym tramwajem. Pomimo męczącej podróży i wielu przesiadkach, mieliśmy siłę na zwiedzenie wielu intresujących miejsc.





Najpierw zwiedziliśmy oceanarium -AquaDom&SeaLife, urzekła nas magia tego miejsca. Można zobaczyć tam okolo 4 tyś. gatunków zwierząt wodnych. AquaDom ma około 16m wysokości i mieści się tam około miliona litrów wody. Wchodząc tam, czujemy się jakbyśmy byli otoczeni wodą. Podczas wyjścia mieliśmy do pokonania labirynt luster.



Następnie udaliśmy się do Kościoła Mariackiego pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny. Wykonany został w stylu gotyckim, położony jest w historycznej części Berlina - Nowego Miasta. Światynia stoi u stóp Fernsehturm - wysokiej na 365 m wieży telewizyjnej, której niestety nie mieliśmy okazji zobaczyć w środku. Kolejne muzeum, które zwiedziliśmy to Pergamon, zrekonstruowano tam Wielki Ołtarz Zeusa. Muzeum jest słynne także ze zbiorów starożytnej architektury oraz hellenistycznej rzeźby. Znajduje się tam m.in. brama Isztar. Obecnie w trzech skrzydłach budowli mieszczą się trzy muzea. Zbiory Sztuki Starożytnej z salami poświeconymi architekturze i rzeźbie, Muzeum Azji Przedniej oraz Sztuki Ismalskiej.



Następnie część grupy poszła zwiedzać kolejne muzeum "Neues Museum". Zgromadzono tam eksponaty sztuki egipskiej, wraz ze słynnym popiersiem egipskiej królowej Nefretete z 1340 r p.n.e, a także zbiory archeologiczne z czasów prehistorycznych, starożytnych i wczensego średniowiecza. Wszystkim, którzy tam byli bardzo sie podobało. Druga część grupy wypłynęla w rejs po rzece Spree. Przewodnik opowiadał historię części miasta, m. in. o katetrze berlińskiej.



Po krótkiej przerwie obiadowej udaliśmy się do kolejnego punktu zwiedzania, którym było muzeum figur woskowych Madame Tussauds. Mileliśmy tam okazję zobaczyć wiele figur sławnych postaci m.in. Alberta Ainstaina, Johnego Depha i Sylwestra Stalone. W drodze na dworzec udaliśmy się jeszcze na plac Bramy Branderburskiej.





Droga powrotna upłynęla dość szybko, gdyż większość z nas odsypiała wczesną pobudkę i wielogodzinne zwiedzanie Berlina. Do akademika wróciliśmy po 22, pomimo zmęczenia, mieliśmy jeszcze siłe na to, by udać się na dyskotekę.